Xiaomi Redmi 3A to telefon, który powinien Cię na pewno zaskoczyć i to w dość pozytywny sposób… Dlaczego? Po więcej zapraszam do przeczytania artykułu!

Jakiś czas temu do TENAA trafił Xiaomi 2016030, znany bliżej pod nazwą Redmi 3. To już trzecie urządzenie z serii Redmi 3 oraz siódme, które Xiaomi prezentuje w tym roku.

Już na pierwszy rzut oka widać, że chiński gigant prowadzi politykę bardzo intensywnego rozszerzenia oferty. I dobrze, bo urządzenia tej firmy i w Polsce zaczęły być wyraźnie widoczne, co mnie osobiście niezmiernie cieszy. Czym będzie Redmi 3A ? Cena 500 zł za Redmi 3 była dla was jeszcze trochę za duża, bo nie lubicie wydawać dużo pieniędzy na telefon, albo z drugiej strony dzieje się tak, że bardzo szybko je uszkadzacie…

Redmi 3A powinien zmieścić się w waszym budżecie, bo kosztuje tylko 90$. Czym prawdopodobnie może pochwalić się nowy produkt mojej ulubionej firmy? Zapraszam do omówienia!

Zaczniemy od ekranu i tutaj mamy parametry takie jakie są spodziewane w tej klasie urządzenia. Dokładniej telefon posiada ekran o przekątnej 5 cali i rozdzielczości HD (1080×720). Zastosowana matryca to standardowy IPS TFT, który cechuje się bardzo dobrymi kątami widzenia i dobrze odwzorowanymi kolorami. Nawet w takim mocno budżetowym telefonie jakość ekranu będzie stała na wysokim poziomie i dobrze, bo ekran to coś na co patrzymy praktycznie cały czas podczas korzystania ze smartfonu.

Efekt negatywu czy też wyblakłe kolory z pewnością zaburzyłyby przyjemność obcowania z telefonem. Niestety producent nie podał jakim szkłem będzie przykryty ekran, lecz mogę oparty na doświadczeniach z Xiaomi powiedzieć że nigdy się tego nie dowiecie. Jeśli Xiaomi nie ma się czym pochwalić to się nie chwali.

Xiaomi-Redmi-3A-1

Wydajność i zastosowane tutaj podzespoły to będzie klucz do sukcesu dla Redmi 3A. Pamiętacie wszystkie telefony do 100$ oparte na lichym 4-rdzeniowym układzie MediaTeka? Tutaj dostaniemy konstrukcję Qualcomma, lecz nie będzie to tak popularny układ – Snapdragon 410, a jego dużo mocniejszy brat czyli Snapdragon 435 gdzie 8 rdzeni taktowane są zegarem 1.4 Ghz.

Procesor wspiera 2 GB pamięci RAM a także 16 GB pamięci wewnętrznej, którą możemy rozszerzyć kartą SD do maksymalnie 128 GB. Może nie będzie to istny potwór do gier, ale przecież nie do tego ten telefon został zaprojektowany. Niemniej jednak każdy mobilny tytuł powinien ruszyć na tym urządzeniu bezproblemowo. Raz lepiej, raz gorzej, ale sam telefon zaoferuje nam rozgrywkę na grywalnym poziomie. Wydajność przedstawia się fenomenalnie jak przez wzgląd, że urządzenie najprawdopodobniej będzie kosztować 90$.

Xiaomi-Redmi-3A-2

Tak jak we wszystkich przeciekach o aparacie wiadomo najmniej, lecz mamy zarys w jakich rozdzielczościach robić będą zdjęcia oba aparaty. Tylni aparat będzie mógł pochwalić się 13 Mpix matrycą, przedni natomiast 5 Mpix. Nadal czekam jeszcze na informację jakie dokładnie matryce i jakiego producenta zostaną zastosowane, ponieważ jak wiadomo ilość Mpix nie jest wyznacznikiem jakości robionych zdjęć.

Jeśli chodzi o baterię to jestem dość rozdarty między dwoma wariantami. Jedne źródła podają, że bateria nie ulegnie zmianie i będzie identyczna co w przypadku Redmi 3 i Redmi 3 Pro, czyli o pojemności 4000 mAh, drugie źródła zaś podają, że bateria będzie miała pojemność 2850 mAh. Oczywiście wolę tą pierwszą wersję, bo już zdążyłem się przyzwyczaić, że Redmi 3 to telefony średnio – półkowe z baterią mocnego flagowca. Jak to będzie się miało w praktyce? Zobaczymy chociaż bardziej prawdopodobna jest wersja z 2850 mAh na pokładzie. Jednak z czegoś musi wynikać ta 60$ obniżka ceny względem Redmi 3 i gdzieś trzeba zastosować cięcia. Myślę, że wśród cięć znajdzie się i bateria.

Xiaomi-Redmi-3A-3

Jak każde urządzenie Xiaomi, Redmi 3A również na pokładzie będzie gościć MIUI, lecz nie wiem jeszcze czy w wersji 7 czy producent zastosuje już wersję 8 oprogramowania. Wiem jednak, że na pewno będzie to system oparty o Androida 6.0 Marshmallow.

Pojawiły się również pogłoski wśród fanów MIUI jakoby Xiaomi pracowało nad wersją „light” swojego oprogramowania w wersji 8. Lecz zanim zaczniemy się oburzać wysłuchajmy do końca… producent ciąć ma jedynie zbędne funkcje, które mocno zabierają pamięć RAM. Ukróci nam to dowolną personalizację (chociaż motywy oczywiście pozostaną), nie będziemy mieli takiej swobody w systemie, rozbudowane animacje zostaną uproszczone. Kosztem tego wszystkiego ma być prawie 40% większa wydajność. Na razie to tylko pogłoski, lecz w głębi ducha liczę na zastosowanie wersji light w urządzeniu takim jak Redmi 3A. Telefon przede wszystkim ma działać dobrze, a niestety domeną telefonów za ok. 400 zł jest fakt, że po pewnym czasie są prawie nie do użytku. Trzymam kciuki żeby Xiaomi w końcu zaczęło erę szybkiego i niezawodnego Androida nawet na tanim urządzeniu.

Co jeszcze sprezentuje nam 3A? Nic nie wiadomo na pewno, ale na zdjęciach urządzenia widać tak jakby urządzenie miało metalowe plecki z dwiema plastikowymi wstawkami na górze i dole telefonu. Jest to wygląd identyczny do Xiaomi Redmi Note 3 tylko że w 0.5 cala mniejszej wersji.

W oczy rzuca się również charakterystyczny okrągły czytnik linii papilarnych z połyskującym paskiem dookoła. Czy naprawdę dostaniemy metalową konstrukcję i czytnik linii papilarnych w telefonie za 90$? Cóż… do czytnika nie mam żadnych złudzeń, bo zdjęcia wskazują na niego jednogłośnie, lecz myślę, że tworzywo do złudzenia przypominające metal to tak naprawdę plastik o takim wyglądzie. Oby urządzenie było wykonane znośnie, bo trzymałem już wiele telefonów w tej klasie cenowej i każdy kojarzył się raczej z zabawką dla dzieci a nie prawdziwym telefonem.

Xiaomi-Redmi-3A-4

Snapdragon 435, 2 GB pamięci RAM, 16 GB pamięci wewnętrznej, slot na kartę MicroSD, czytnik linii papilarnych, ekran o dobrych parametrach i rozdzielczości, prawdopodobnie metalowa konstrukcja, elegancki wygląd, świetnie prezentujące się MIUI i dużo więcej… to to co może nam zaoferować Redmi 3A za domniemane 90$.

Oczywiście za taką cenę nigdzie go nie dostaniecie, bo jest to najwyżej cena producenta na lokalny rynek, ale myślę że w cenie 110$ się zmieścicie. Przy aktualnym kursie jest to około 350 zł. Ile za taki telefon wypadałoby zapłacić w Polsce? No pewnie przeszło 800 zł. Nie jest to demon prędkości, lecz trzeba cały czas przypominać sobie o jego cenie i innych jego konkurentach w tej półce cenowej.

Xiaomi jak to Xiaomi – oczywiście nie podało jasnej daty premiery i pewnie wyda telefon o tak sobie z dnia na dzień. Osobiście podoba mi się to, co robi firma i że zostawia taką nutę tajemniczości, a pod względem redaktora to nie mogę was rzetelnie poinformować o dacie premiery. Myślę, że będzie to jednak w okresie wakacyjnym.