Para smartfonów HTC U Ultra oraz U Play są modelami, które wprowadziły tajwańskiego giganta w nową erę telefonów. Jednak konsumenci z wielu powodów nie byli zadowoleni z kierunku obranego przez firmę. HTC potrzebowało więc nowego przeboju. W taki sposób został stworzony najnowszy flagowiec firmy – HTC U11.

Jaki jest? W skrócie – to solidny flagowiec z wieloma unikalnymi cechami, który może się okazać dokładnie tym, czego HTC w chwili obecnej potrzebuje. Pobieżnym rzutem oka, HTC U11 wygląda jak połączenie HTC 10 i rodzeństwa z serii U. Jednakże kiedy spojrzymy w głąb, przekonamy się, że osobliwa nazwa oraz zupełnie nowy typ interakcji z użytkownikiem – Edge Sense, sprawia, że docieramy na jeszcze bezludną wyspę świeżości.

Design

 

Jak wspominałam na początku, model U11 jest mieszanką ślubnej tradycji – czyli połączenie starego i nowego. Patrząc na przedni panel myślisz – „kolejny HTC 10”. Bo stosunek ekranu do korpusu jest prawie taki sam. Bo przycisk home jest wypośrodkowany i o zbliżonym wyglądzie do tego znajdującego się w HTC 10.

Odwracasz urządzenie, patrzysz na tylny panel i myślisz – „co za uderzające podobieństwo do U Play”. Tylko w nieco większym wydaniu. To, co zdecydowanie przyciąga uwagę to błyszczące wykończenie. Smartfon niezwykle lśni, przez co fanom błyszczącego designu, trudno przejść obojętnie.

Na plecach urządzenia znajduje się aparat główny wraz z lampą błyskową. Metalowa ramka, otaczająca urządzenie łączy w sposób płynny przód i tył szklanych paneli. Obecność swoją potwierdziły złącze USB typu C i pojedynczy głośnik. Zgodnie z oczekiwaniami brakuje 3.5 mm audio jack. Po prawej stronie korpusu znajdują się przyciski do regulowania głośności, włączania/wyłączania smartfonu oraz czujnik wykorzystywany przez Edge Sense.

Wyświetlacz

Smartfon został wyposażony w 5.5 calowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości 2560 x 1440 (Quad HD). Pokryty szkłem Gorilla Glass 5 jest odporny na zarysowania. Przedni panel jest łagodniejszy i bardziej smukły w porównaniu do poprzedników.

Wydajność

HTC U11 reprezentuje wszystko co aktualnie w trendach obowiązuje. Jest to zdecydowany flagowiec. Za wydajność odpowiada Snapdragon 835. Układ jest wspierany przez 4 GB pamięci RAM oraz 64 GB pamięci flash. Podczas konferencji zostało wspomniane, że wersja 6GB/128GB będzie dostępna na niektórych azjatyckich rynkach.

HTC U11 posiada certyfikat IP67, czyli otrzymał taką samą ochronę jak iPhone 7.  Jest odporny na kurz oraz zachlapania. Test wody został oblany. To nadal mało, stawiając go pośród innych flagowców.

Dźwięk

HTC nie popisał się również pod względem dźwięku. To był jego znak rozpoznawczy. Właśnie: BYŁ. Pomimo brakujących przednich głośników, najnowszy flagowiec ma w zanadrzu kilka sztuczek. Obecność Hi-Res czy czterech oddzielnych mikrofonów, pozwalających na coś co HTC nazywa „3D Audio recording”. Podobnie jak w U Ultra, model U11 obsługuje autorskie słuchawki producenta – USonic, które automatycznie dopasowują się do preferencji każdego użytkownika.

Aparat

Tylny aparat główny 12 MP jest swego rodzaju ewolucją. To trzeciej generacji UltraPixel. Została w nim zastosowana technologia Dual Pixel, której autofocus jest jeszcze szybszy.

Kamerka do selfie 16 MP powinna być dobrą wiadomością dla wszystkich miłośników aparatów w smartfonach. Oprogramowanie kamery pozwoliło na obecność trybu Pro wraz z obsługą formatu RAW, trybu panoramy, Hyperlapse, wideo slo-mo (120 fps @ 1080p) czy możliwość nagrywania filmików w 4K.

Edge Sense

Cechą wyróżniającą telefon jest bezdyskusyjnie to, co HTC nazwało Edge Sense. Jest to swego rodzaju chwyt marketingowy zastosowany przez producenta. Przecież telefon powinien się czymś na tle innych urządzeń mobilnych wyróżniać. Wyróżnia się? Ano.

Czym jest Edge Sense? Mówiąc prosto jest to zestaw czujników, umieszczonych wzdłuż krawędzi urządzenia. Gdy użytkownik ściska krawędzie, powoduje wyzwalanie się pewnych działań.

W rzeczywistości działa to jak konfigurowalny przycisk – ściśnięcie wykonuje działania definiowane przez użytkownika. Możemy dla przykładu – otworzyć aplikację. Różne siły nacisku, tak jak i krótkie lub długie ściśnięcie, prowadzą do wywołania innej akcji.

Mam lepszy przykład. Otworzyłeś aplikację kamery. Nie musisz używać przycisku, który pojawi się na ekranie. Wystarczy, że ściśniesz krawędzie i zdjęcie wykonane. W pewnych sytuacjach może być to naprawdę wygodne rozwiązanie.

Bateria

Jeśli chodzi o ten dział, to smartfon nie zaskoczył wcale. Nie robiąca wrażenia bateria 3000 mAh jest po prostu w porządku, aczkolwiek tylko testy użytkowników potwierdzą czy jest rzeczywiście wystarczającym akumulatorem.

Oczekiwania

HTC U11 jest tegorocznym flagowcem. Posiada on wiele funkcji oraz czynnik wyróżniający, dzięki któremu może stać się poważnym kandydatem, który weźmie udział w wyścigu na rynku mobilnym.

Najnowszy flagowiec tajwańskiej firmy kosztuje 650 dolarów (2450 zł bez podatku). To znacznie mniej porównując początkową cenę modelu U Ultra. To również mniej niż cena wyjściowa Galaxy S8 czy S8+.

Smartfon będzie dostępny w pięciu wersjach kolorystycznych – czerni, czerwieni, granacie, srebrze i bieli. Ich dostępność będzie zależna od regionu rynku mobilnego.

Podczas konferencji prasowej HTC poinformował również o dostępności urządzenia. Smartfon pojawi się już w przyszłym tygodniu na wybranych rynkach mobilnych. Na półki sklepowe pozostałych regionów trafi w czerwcu.

Czy HTC U11 ma możliwość pretendowania do tronu wśród flagowców? Niekoniecznie. Dla mnie jest miłym smartfonem o mało zaskakującej osobowości.

Dołącz do grupy na Facebook