Producent zaraz zaprezentuje nam swojego kolejnego flagowca. Tylko co z tego, skoro brakuje mu tego efektu WOW? HTC podąża ścieżką szarości i braku apetytu, chęci na więcej…

Specyfikacja na wysokim (standardowym?) poziomie!

Flagowe modele producentów mają to do siebie, że muszą wyróżniać się specyfikacją, tym co kryją pod maską. Nie potrafię dostrzegać tylko wad, dlatego z ręką na sercu mogę powiedzieć, że HTC U11 może pochwalić się porządnym wnętrzem.
Model pojawił się na AnTuTu, pod nazwą HTC U-3f. Jest niby standardowo, ale coś w sobie ma. Wyświetlacz nie będzie bezramkowy, nie będzie miał cieniutkich ramek, a przynajmniej nie wspomniano o tym. Przewiduje się, że będzie to ekran 5.5 cala o potwierdzonej już rozdzielczości QHD (1440×2560). HTC prawdopodobnie będzie chciał dopasować się do obecnych flagowców Samsunga czy LG, ale nie jest to jeszcze jego czas.

Cieszę się natomiast z obecności układu Qualcomm Snapdragon 835. Ośmiordzeniowy procesor i Adreno 540 GPU będzie wspierane przez 4 GB pamięci RAM i 64 GB pamięci flash. W tym przypadku uważam, że przypałem by było gdyby HTC postawił na zeszłorocznego Snapdragona 821 czy 820. Nie tyle co chciał, ale musiał podążyć za tegorocznymi flagowcami innych firm. Co do pamięci, zastosowana kombinacja jest standardem, który nie kuje w oczy, jest po prostu uniwersalna.

Z AnTuTu możemy dowiedzieć się również o kombinacji aparatów. Na plecach urządzenia swoje miejsce odnajdzie 12 MP, z przodu natomiast selfie wykona kamerka 16 MP.

Jeżeli chodzi o baterię, to ten temat jest śliski. Jedni twierdzą, że będzie to klasyczne 3000 mAh. Sugerują się tym, że HTC skąpi jeśli chodzi o akumulatory i ich utrzymywanie telefonu przy życiu. Aczkolwiek istnieją również zwolennicy teorii, którzy twierdzą, że skoro średniej klasy HTC One X10 został wyposażony w baterię 4000 mAh, to czemu flagowiec ma być gorszy?

Squeeze for Brilliant U

To tytuł nowego szcześciosekundowego filmiku, który dzisiaj pojawił się jako zapowiedź najnowszego flagowca. Dużą uwagę przyciąga funkcja Edge Sense. Jest ona związana z autorską nakładką producenta – HTC Sense. Dzięki obecności tej funkcji, użytkownicy będą mogli „ścisnąć” (ang. squeeze) dolne krawędzie telefonu, w celu wywołania pewnych aplikacji. Te natomiast pojawią się na krawędzi wyświetlacza. Aplikacje będzie można otworzyć, klikając odpowiednią ikonę, która pojawi się wzdłuż krawędzi wyświetlacza.
Według mnie (tak przynajmniej zauważyłam) filmik prezentuje cieńszą obudowę HTC U11. Producent ten od zawsze kojarzył mi się z masywnymi i ciężkimi smartfonami. Być może jest to krok ku lepszemu.

Można podsumować, że stałe odniesienia HTC do „zgniatania/ściskania” urządzenia nie są wcale przypadkowe.

Nowy flagowiec firmy zostanie oficjalnie zaprezentowany 16 maja 2017 roku.

Pomimo wszelkich aspektów, wystąpień na AnTuTu, krótkich teaserów, ten producent jak i jego polityka związana z wydawanymi smartfonami nie przemawia do mojej ciekawskiej wyobraźni. Brakuje mi tego „związku X”, który by powalił na kolana, albo chociaż zachwycił. Jest dobrze, ale nadal bezosobowo. Standardowo. Obecne realia potrzebują innowacyjności i trendów, które prześcigałyby się coraz to bardziej w pomysłowości.

Jak Wy postrzegacie firmę HTC? Czekacie na jego nowego flagowca? 

Dołącz do grupy na Facebook