Wczoraj, Meizu oficjalnie zaprezentował swojego najnowszego flagowca. Meizu Pro 7 może zostać nazwany oryginalną osobowością. Dlaczego?

Pomimo tego, że na swojej mobilnej drodze widzieliśmy już kilka pomysłów na zaimplementowanie drugiego wyświetlacza na smartfonie – chociażby seria Samsung Galaxy Folder czy YotaPhone 2, nic tak naprawdę nie wyglądało, jak Meizu Pro 7 czy Pro 7 Plus.

Jednak, zanim przejdę do opisu najnowszego flagowca, wyjaśnijmy sobie, że dwa modele Pro 7 dzielą wiele charakterystycznych cech, w tym dość unikalny, industrialny design, aczkolwiek różnią się pod względem swego wnętrza. W rzeczywistości mniejszy Pro 7 jest po prostu lepszym średniakiem.

Drugi wyświetlacz 

Najpierw skupmy się na tym, co w tym smartfonie najważniejsze – drugi ekran z tyłu urządzenia. To dotykowy panel AMOLED, który ma wiele różnych zastosowań – możesz wyświetlać na nim powiadomienia, zarządzać muzyką oraz używać go jako ekranu do wykonania „tylnego selfie”. Producent dostarczy również gamę, dopasowanych do malutkiego ekranu, tapet. Zakładam jednak, że będą one utrzymane w ciemniejszych barwach w celu zaoszczędzenia baterii.

Aparat

Jak wiele razy wspominałam – podwójna konfiguracja aparatu głównego to coś! To przebojowe trendy roku 2017! Meizu i pod tym względem nie zawodzi. Oba czujniki 12 MP, dzielą się w tradycyjny sposób – monorchomatyczny/kolorowy. Kamerka do selfie jest dość potężna – 16 MP. Aparat ten został wyposażony w tzw. algorytm cztery w jednym, który sprawia, że zdjęcie, wykonane w najgorszych ciemnościach, będzie promieniało blaskiem.

Wyświetlacze

Cechą odróżniającą od siebie, dwa modele jest oczywiście wielkość ekranu. Wersja Pro 7 została wyposażona w 5.2 calowy wyświetlacz Super AMOLED, o rozdzielczości Full HD. Natomiast model Pro 7 Plus otrzymał 5.7 calowy wyświetlacz Super AMOLED o rozdzielczości Quad HD.

Wydajność

Jednak największą różnicą w dwóch modelach jest ich wydajność. W większym modelu Pro 7 Plus pojawia się najnowszy chipset MediaTek’a – Helio X30. Układ będzie wspierany przez 6 GB pamięci RAM/64 GB pamięci flash lub 6 GB pamięci RAM/128 GB pamięci flash. Brzmi dość imponująco, aczkolwiek informacja na filmiku to nie wszystko – czekamy na testy!

Za wydajność w mniejszej wersji – Pro 7 – odpowiada chipset MediaTek Helio P25. Jest on wspierany przez 4 GB pamięci RAM/ 64 GB pamięci flash. To jedna z podstawowych wersji, ponieważ Meizu postanowił pójść o kolejny krok dalej. Pojawi się również lepsza odsłona, taka sama jak w przypadku Pro 7 Plus, czyli – Pro 7 z Helio X30 wraz z 6 GB pamięci RAM i 128 GB pamięci flash.

Bateria

Procesory MediaTek nie są aż tak bardzo rozchwytywane jeśli chodzi o doskonałą energooszczędność. Model Pro 7 jest utrzymywany przy życiu dzięki standardowej baterii 3000 mAh, natomiast wersja Pro 7 Plus otrzyma baterię 3500 mAh. Zaletą obu smartfonów jest obecność technologii szybkiego ładowania mCharge 4.0. Stworzona przez Meizu, obiecuje ultra szybką prędkość ładowania, przy okazji zmniejszając uczucie przegrzewania.

Kilka ciekawostek 

Najnowsze flagowce Meizu są chińskimi telefonami, więc silnie dostosowany interfejs, jest ich pewnym konikiem. Duo Meizu Pro 7 został wyposażony w nakładkę Flyme 6, która swoimi opcjami i funkcjami wręcz przygniata.

Poza tym firma wydaje się być bardzo dumna z obecności specjalnego chipu – Hi-Fi, który został zaprojektowany z myślą o wysokiej jakości dźwięku. To oznacza, że duet Pro 7 nie wskoczył do pociągu – Bye! Bye! audio jack. Wręcz przeciwnie! Modele te oferują 3.5 mm gniazdo słuchawkowe.

Oba urządzenia na rynku mobilnym zawitają już 5 sierpnia. Ceny mniejszej wersji Pro 7 rozpoczynają się od 430 dolarów (1560 zł bez podatku według dzisiejszego kursu). Większa natomiast, zaczyna zahaczać o widełki cenowe od 530 dolarów (1923 zł bez podatku według dzisiejszego kursu).