Honor 6X to telefon niedrogi, który pojawia się przy okazji z pewnymi, stałymi obietnicami. Czy jest się czym zachwycać? Czy opłaca się go w ogóle kupować? Zapraszam do przeczytania artykułu!

Jaki jest w skrócie?

Targi CES, to dobra okazja do olśnienia uczestników i stworzenia niesamowitego spektaklu. Nowe produkty mają się wyróżniać spośród setek innych debiutujących gadżetów. I choć jest to łatwe, aby wzbudzić zainteresowanie smartfonem z komponentami Edge, oferując innowacyjny design i kosztując prawdopodobnie krocie, należy pamiętać co oznacza literka C – consumer (ang. klient). Gdy przecięty użytkownik postanawia zakupić nowy telefon, kwestia kosztów, tak samo jak cały „błysk i luksus” są w cenie. Stąd też zainteresowanie nowym i niedrogim telefonem submarki Huawei – Honor 6X – nadal rośnie.

To telefon wyposażony w 5.5 calowy wyświetlacz, podwójny aparat główny, baterię, która utrzyma urządzenie przez 2 dni przy życiu… cóż! Zapowiada się wręcz cudownie.

Konfiguracja podwójnego aparatu, umieszczonego na plecach smartfonu, jest ideą podobną do tej związanej z iPhone 7 Plus. Dzięki niemu możesz zmienić ostrość obrazu, po tym jak już ją uchwycisz oraz stworzyć fałszywy, ale za to przyjemny dla oka „bez-fokusowy” efekt tła. Oczywiście, nie należy się spodziewać, że będzie to tak samo wyrafinowane działanie jak w iPhonie.
Większa bateria obiecuje lepszą żywotność samego urządzenia. Pojawiła się również obietnica, że telefon zostanie zaktualizowany do wersji systemu Android 7.0 Nougat. Jak na razie tuż po wyjęciu z pudełka działa na 6.0 Marshmallow.

Jeśli to przekonało Cię do zakupu telefonu, to pomyśl co będzie jak przeczytasz cały artykuł. Cóż, zaznacz czerwonym kółeczkiem nazwę – Honor 6X – to może być telefon, który za dość przystępną cenę zaoferuje naprawdę dobrą jakość.

Interfejs i design

5.5 calowy Honor 6X jest metalowym „stworzeniem” o wyważonych proporcjach. Jest średnio gruby – 8.2 mm, czyli do najcieńszych i najsmuklejszych telefonów nie należy. Waży natomiast 162 gramy, więc jest dość lekkim urządzeniem. Ramki wokół ekranu są ładne, a nawet można pokusić się o stwierdzenie – „rozsądne”.

Miłym aspektem jest obecność 3.5 mm jacka słuchawkowego. Co nie jest miłe to fakt, że telefon wciąż używa „starego” portu miscroUSB do ładowania i synchronizacji, portu który miał pozostać już w 2016 roku. Jednakże, w tym roku wykona jeszcze swój jeden bieg, docierając do niedrogich telefonów.

Telefon został wyposażony w 5.5 calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1080 x 1920 (Full HD), aczkolwiek ta informacja mówi naprawdę niewiele o rzeczywistym odzwierciedleniu kolorów – czyli to, co tak naprawdę w wyświetlaczu ma znaczenie.

Jeśli chodzi o interfejs, to telefon współpracuje (jak już wspominałam) dzięki wersji systemu Android 6.0 Marshmallow. Oczywiście producent dodał swoją autorską nakładkę EMUI 4.1. Ten wysoce konfigurowalny interfejs zaopatrzy użytkowników w skórki, zbliżone do stockowego Androida czy funkcje znajdujące się w TouchWiz od Samsunga.

Honor oczywiście obiecuje aktualizację do 7.0 Nougat. Producent ujawnił, że planuje wypuścić aktualizację dla swojej świeżynki w drugim kwartale tego roku. Najwcześniej – kwiecień, najpóźniej miesiąc czerwiec. Aktualizacja będzie obejmowała również najnowszą wersję nakładki EMUI 5.0.

Podwójna kamera

System konfiguracji podwójnej kamery w Honor 6X pozwala na ustawienie ostrości obrazu po tym jak już uchwycisz ten szczególny moment. Aplikacja Aparatu umożliwia również stworzenie tzw. efektu bokeh – efekt estetyczny w fotografii polegający na rozmyciu płaszczyzny, tła poza granicą ostrości obiektywu. Jest to na pewno fajna opcja, aczkolwiek nie należy spodziewać się takich możliwości jak w trybie portretu na iPhone 7 Plus.
Konfiguracja podwójnej kamery umieszczonej na plecach urządzenia składa się z 12 MP i 2 MP.

Jeśli chodzi o wideo, to telefon potrafi nagrać filmiki w 1080p przy 30 klatkach na sekundę. Niestety brakuje wsparcia dla filmików w rozdzielczości 4K, aczkolwiek jest to zrozumiałe dla dość niedrogiego telefonu.

Z przodu natomiast została umieszczona kamerka 8 MP, która obsłuży wideo czat i wykona przyzwoite selfie.

Wydajność

Honor 6X został wyposażony w ośmiordzeniowy procesor Kirin 655. Cztery rdzenie są taktowane zegarem 2.1GHz, natomiast kolejne cztery – 1.7GHz. W zależności od konfiguracji na pokładzie znajduje się 3 GB lub 4 GB pamięci RAM. Oprócz tego znajdzie się miejsce dla 32 GB pamięci flash. Spokojnie telefon obsługuje karty microSD o pojemności do 128 GB. Co ciekawe w Europie pojawi się również wersja z 64 GB pamięci wewnętrznej.

Bateria

Nowe urządzenie zostało wyposażone w baterię 3340 mAh. Jest to ładny rozmiar dla 5.5 calowego telefonu. Co ciekawe, producent obiecuje, że ich świeżynka wytrzyma na jednym ładowaniu nawet do 2 dni. Firma oczywiście ostrzega, że rzeczywista żywotność baterii jest zmienna, w zależności od użytkownika, aczkolwiek 48 godzin to liczba, które imponuje, by nie rzec zachwyca.

Aby naładować baterię do pełna, podłączona do gniazdka musi pozostać przez 2.5 godziny. Jest to dość sporo czasu. Współcześnie jesteśmy przyzwyczajeni do szybkiego ładowania. Półtorej godziny brzmi dość optymalnie, ale 2,5? Cóż, to jest ten kompromis, na który warto pójść, jeśli chcesz zakupić tanie, ale dobre urządzenie.

Cena

Telefon kosztuje 250 dolarów, czyli około 1040 zł. Plany dotyczące różnych kuszących okazji w całym miesiącu styczniu, będą oferować urządzenie za jeszcze mniej.

Cóż, według mnie cena, funkcjonalność i design naprawdę kuszą. Jeśli poszukujesz telefonu w dość przystępnej cenie, z „bajerami” to cóż innego mogę rzec jak – polecam!

  • Zdzisław Dyrman

    Artykuł jest napisany jak sponsorowany tekst dla naiwnych. Cena 250$ w naszym kraju przełoży się z pewnością na 1300-1500 zł, a nie 1040 bo należy doliczyć VAT i marżę.

    • Pawliniak

      Jesteśmy niezależnym źródłem informacji. Staramy się podawać faktyczne ceny producenta. Przepraszamy jeżeli wprowadziliśmy Ciebie w błąd.

      • Zdzisław Dyrman

        Nie musicie mnie przepraszać. Chodzi tylko o to, że ceny z oficjalnej dystrybucji w USA czy Chinach nigdy nie można przeliczać dokładnie po oficjalnym kursie dolara niestety. Zawsze należy doliczyć przynajmniej 25% do ceny w ramach podatku VAT i marży dystrybutora. Obstawiam, że Honor 6X zadebiutuje u nas z ceną 1299 jeśli nie 1399 zł, choć oczywiście ta cena szybko spadnie na rynku wtórnym.