Fuchsia ma być platformą uniwersalną, która w dość odległej przyszłości może zastąpić system Android i Chrome OS. Jednakże, zostawmy przyszłość i skupmy się na tym, co już wiemy. Po więcej zapraszam do przeczytania artykułu!

Jeden system na każdą platformę. Jedna aplikacja na każde urządzenie, jeden spójny ekosystem. Coś wam to przypomina? Tak – Windows 10, jednakże konkurencja nie śpi i Google myśli nad stworzeniem czegoś podobnego. 

Google-Fuchsia

 

Czym ma być Fuchsia?

Fuchsia ma się dostosowywać do aktualnego urządzenia, na którym jest zainstalowana. Nieważne czy to będzie tablet, TV, smartfon, PC czy urządzenie IoT. Wiemy także, że nad tym systemem pracują, między innymi Travis Geiselbrech jak i Brian Shetland. Pracowali ono nad takimi systemami jak : NewOS, IOS, WebOS, BeOS czy Danfer.

Poza tym, wiemy, że system ten będzie wykorzystać dwa kernele – LK i Magenta. LK będzie wykorzystywany w urządzeniach o stosunkowo małej mocy obliczeniowej, czyli po prostu w internecie rzeczy (IoT). Magenta zaś ma rozszerzyć LK o dużo znacznie bardziej zaawansowane funkcje przez co kernel ten będzie wykorzystywany w wydajnych urządzeniach, takich jak tablety, TV, PC, smartfony itd.

Jedną z niewielu rzeczy, o których nam wiadomo jest to, że Fuchsia będzie w stanie obsługiwać widgety (renderował je będzie silnik Flutter). Poza tym, coś co ucieszy programistów to fakt, że system ten ma wspierać OpenGL jak i Vulkana. Z kolei, środowisko uruchomienia, nazwane Mogo, ma obsłużyć aplikacje napisane w takich językach jak Dart, Go, Java, Javascript, Python czy Rust.

fuchsia-google

 

Można twierdzić, że przy hegemonii Windowsa na komputerach osobistych, szybko upadnie. Jednakże, jego silną stroną nie będzie rynek PC (przynajmniej tak się zapowiada), a rynek mobilny. Nie wolno zapominać tutaj o rynku IoT, gdzie Google jak i Microsoft sobie średnio radzą, a który z roku na rok staje się coraz ważniejszy. Wprowadzenie tam Fuchsi mogłoby dać Google sporą przewagę. Poza tym, Google dominuje w znacznej części rynku smartfonów i tabletów, gdzie ich odpowiedniki z mobilnymi okienkami to wciąż nisza. Wprowadzenie tego systemu na ten rynek zajęłoby trochę czasu, lecz ostatecznie mogłoby jeszcze bardziej poprawić sytuację Google.

Jednakże, nie ma co cieszyć się i przewidywać na przód, gdyż to co aktualnie wiemy, to tak naprawdę nic. Fuchsia to nadal jedna wielka niewiadoma, która finalnie może się okazać czymś innym niż wszyscy zakładamy. W każdym momencie projekt ten może zostać anulowany. Pozostaje czekać i patrzeć na rozwój wydarzeń.

A wy co sądzicie o Fuchsi? Czy według was ten projekt upadnie, a może jednak stanie się czymś więcej niż tylko tym co wiemy teraz? 

Zapraszam do komentowania! 

Dołącz do grupy na Facebook