Aktualną bolączką wszystkich naszych urządzeń, czy to smartfony, laptopy czy smartwache jest krótki czas pracy na baterii. Największy problem mają z tym właśnie smartwach’e, ale gdyby tak mogły się same naładować? Czy to nie było by piękne? 

Oczywiście, że tak! Poznajcie Power MatrixWatch! 

Bądźmy szczerzy, nasze aktualne inteligentne zegarki trzeba ładować raz na przynajmiej kilka godzin, na tym polu przegrywają że swoimi klasycznymi braćmi, którzy potrafią działać lata bez wymiany baterii, a niektóre w ogóle z niej nie korzystają. Panaceum na tą bolączkę ma być właśnie Power MatrixWatch, który to będzie lądował się sam dzięki technologii termoelektrycznej.

Jak twierdzi firma za niego odpowiedzialna Matrix Industries –  MatrixWatch ma być w stanie pokazać ile generujemy dla niego energii, ile spaliliśmy kalorii czy ile zrobiliśmy kroków. Dodatkowo, zegarek ten ma mieć funkcje kalkulatora, stopera czy kalendarza. Jak zapewnia producent, smartwach ten ma być wodoodporny i wytrzymać do 50m zanurzenia.

Zegarek ten ma zostać wykonany ze wzmocnionego stopy aluminium, a pod jego 1.2″ kopertą ma się kryć 200 mAh bateria oraz najbardziej energooszczędny na świcie procesor Q AMBI co po części tłumaczy jego niewielką funkcjonalność. Ma on także współpracować z Androidem oraz IOS.

Aktualnie projekt ten został ukazany w serwisie crowdfundingowym Indiegogo, gdzie zdobył już 314% z wymaganych 100 000$,  a do końca zbiórki pozostały jeszcze dwa miesiące. Cena najtańszej wersji  ma wynosić około 99$ co w przeliczeniu na zł daje około 414 zł.

A wy co o nim sądzicie? Zapraszam do komentowania! 

Dołącz do grupy na Facebook